:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Pierwsza porażka Warty. Wicelider nie jest z przypadku

Piłka nożna, Pierwsza porażka Warty Wicelider przypadku - zdjęcie, fotografia
egorzow.pl - Marcin 19/10/2019 15:49

Warta Gorzów - Carina Gubin 1:2

Mecz 12. kolejki IV ligi lubuskiej był pierwszym, w którym Warta Gorzów została pokonana. Na stadionie przy ul. Krasińskiego lepsza okazała się ekipa Cariny Gubin, wygrywając 2:1.

 

Po kilku pogodnych dniach, na czas hitu aura nie dopisała, co niewątpliwie też wpłynęło na mniejszą frekwencję. Najbardziej zapaleni kibice pojawili się jednak na trybunach. Na początku więcej z gry mieli gospodarze, w pierwszych dziesięciu minutach doprowadzając do dwóch sytuacji, z czego jedna była groźna. Przyjezdni wcale jednak nie pozostawali dłużni i odpowiadali atakami, ale nie dochodzili do strzału, aż do okolic 15. minuty. Wtedy też spotkanie zdecydowanie się wyrównało i groźne sytuacje, oglądaliśmy z obu stron boiska.

 

Dobrze uderzał Fabian Tomaszewski, ale piłka minimalnie minęła poprzeczkę bramki Vitaliya Chizhykova. Na lewym skrzydle aktywny był Mamoru Tsuchiya. Nie zawsze jednak do jego dośrodkowań dopadali koledzy. Po pół godzinie rywalizacji wynik pozostawał bez zmian - 0:0. Deszcz raz słabł, a raz się wzmagał. W momencie większych opadów na strzał z daleka zdecydował się Dominik Skrzyński i był to znakomity pomysł, ale kapitalną interwencją popisał się bramkarz Warty. Kilka chwil później w odpowiedzi rajd Damiana Szałasa, który długo czekał z oddaniem strzału, minął dwóch graczy rywali i dopiero wtedy uderzył, ale na drodze pojawił się jeszcze trzeci obrońca, który to zablokował.

 

Kolejna znakomita okazja to dogranie Sebastiana Surmaja i główka Pawła Posmyka, lecz na posterunku Wojciech Kaczmarek. Naciskali w końcówce "granatowo-bordowi", jednak nic z tego nie wynikło. Tuż przed gwizdkiem rzut rożny mieli jeszcze gubinianie, ale nie wykorzystali zamieszania w polu karnym i do przerwy mieliśmy bezbramkowy remis.

 

Obie drużyny od rozpoczęcia drugiej połowy ruszyły mocno do ataku. Nie udawało się jednak dobrze dorzucić piłki w pole karne, aż do 55. minuty. Nie zapowiadało się, że z tej akcji coś będzie, bo "futbolówka" została wybita. Ponownie jednak na strzał z dystansu zdecydował się Fabian Tomaszewskki i pokonał Chizhykova. Dodajmy, że przestało padać. Warciarze szybko próbowali doprowadzić do wyrównania, ale piłkarze Cariny mądrze rozgrywali piłkę.

 

Paweł Wójcik szukał rozwiązania w zmianach personalnych. Posmyka i Dawida Ufira wymienił na Oleha Bondaruka i Eryka Tyszenko. Był jakiś pomysł, walka i kolejne próby, ale bez skutków, choćby w postaci strzałów mocno angażujących bramkarza. W końcu doszło do faulu po prawej stronie pola karnego. Po dośrodkowaniu uderzenie piłki głową, a ta odbiła sie od słupka. Dobitki nie pomogły. Takich okazji ze stałych fragmentów było więcej, ale również bez bramki. Ta padła za to z akcji z prawej strony, gdy dośrodkowanie Sebastiana Surmaja wykorzystał Dominik Zakrzewski i mieliśmy 1:1!

 

Z remisu cieszyliśmy się jednak tylko przez 10 minut, ponieważ przyjezdni tym razem odnaleźli się w zamieszaniu po rzucie rożnym do siatki trafił Bartosz Woźniak. Gorzowianie starali się jeszcze wyrwać jakiekolwiek punkty Carinie Gubin, ale wicelider pokazał, że nie przez przypadek zajmują drugie miejsce w tabeli i wygrał przy Krasińskiego 2:1.

 

Warta Gorzów tego dnia zagrała po prostu słabiej od przeciwnika i po raz pierwszy w tym sezonie musiała przełknąć gorycz porażki. Szansa na poprawę już za tydzień w wyjazdowym starciu z Pogonią Świebodzin.

 

 

Po meczu powiedzieli:

Paweł Wójcik (trener Warty Gorzów): Szczególnie w pierwszej połowie realizowaliśmy założenia taktyczne, ale nie mogę powiedzieć, że w drugiej tak nie było. Poprawnie to wszystko wyglądało. Mieliśmy swoje sytuacje z gry, które powinniśmy skończyć i zdobyć bramkę. To jest piłka. Cały czas trzeba do tego podchodzić z pokorą, bo sezon jest długi. Czy to w meczu ze Stilonem, czy Cariną można te punkty pogubić. Trzeba robić tak, żeby w każdym z kolejnych spotkań zbierać te "oczka". Trzeba skoncentrować się, ochłonąć i podejść do kolejnego pojedynku z wiarą i pewnością siebie, żeby to nie uciekło z zespołu. To jest podstawa, na której buduję sposób gry naszej drużyny. Dominik Zakrzewski jest bardzo uniwersalnym zawodnikiem. Bez względu na to, jak ten przebieg gry miałby wyglądać, to mamy wcześniej kilka scenariuszy w przypadku jak stracimy czy jak zdobędziemy bramkę. Tutaj się udało. Nie zasłużyliśmy na to, żeby przegrać. Gdyby padł remis, to byłby to wynik zasłużony. Od początku sezonu każdy podkreślą, że Carina to niezły zespół. Indywidualnie ma naprawdę dobrych zawodników, z przeszłością na dużo wyższym poziomie i ci gracze to potwierdzili. Natomiast gole, jakie straciliśmy, to jest swego rodzaju kuriozum i nie powinniśmy takich tracić. Muszę przeanalizować, czy byliśmy w stanie tego uniknąć.

 

Jarosław Miś (trener Cariny Gubin): Na pewno się cieszymy, bo Warta miała do tej pory jeden remis, też u siebie. Wiedzieliśmy, że to zespół z aspiracjami. Trzeba szanować każdego przeciwnika, natomiast nie nastawialiśmy się na to, że będziemy się bronić, wybijać i walczyć o remis. Przyjeżdżamy, żeby punkty zgarniać. Mecz ułożył się tak, że prowadziliśmy po pierwszej połowie. Bardzo ładny strzał Fabiana Tomaszewskiego, trochę nam podcięła skrzydła stracona bramka na 1:1. Stały fragment gry dobrze wyszedł. Wprowadzony Paweł Cierech wrzucał, Bartek Woźniak się odnalazł i 2:1 dowieźliśmy do końca, aczkolwiek Warta cisnęła. Te wrzutki w pole karne, ale Wojtek Kaczmarek sobie radził. Trochę ciekawiej się zacznie dziać w lidze. Zespół był budowany, a ze Stilonem graliśmy w sierpniu. Minęły dwa miesiące, nabraliśmy troszeczkę pewności w lidze i gramy, co możemy, czyli szukamy gry ziemią, próbujemy jakieś akcje budować przez oskrzydlenia. Nie zawsze to nam wychodzi. Chcemy być jednak skuteczni i rozbudowywać drużynę, żeby w przyszłości pomyśleć o wyższych celach. Próbujemy się włączyć w całą rozgrywkę, a dobrze jak się będzie mówiło o Gubinie w pozytywnym znaczeniu, co mam nadzieję przełoży się na sprawy jakościowe w mieście.

 

Damian Szałas (Warta Gorzów): To normalne, że po każdej porażce jest złość. Rzeczywiście ostatnia była dawno temu. Mogliśmy ten mecz rozwiązać pozytywnie zwycięstwem, bo sytuacji mieliśmy naprawdę sporo i to spotkanie nie musiało się skończyć naszą porażką. Były momenty, w których bardziej się otwieraliśmy, ryzykowaliśmy, bo graliśmy o pełną pulę, dlatego też i przeciwnik mógł mieć większą swobodę. My nie strzelaliśmy bramek, a przeciwnik był bardzo skuteczny. Przewaga w tabeli jest troszkę złudna. Trzeba być czujnym w każdym meczu. Od początku sezonu głośno się u nas mówi o najwyższych celach i zauważyliśmy, że zespoły przyjeżdżają podwójne zmotywowane, żeby urwać punkty. Mamy świadomość, że kolejne pojedynki nie będą łatwiejsze. Ta porażka musi przynieść odpowiednio wyciągnięte wnioski. Można rozegrać kilka meczów w ogromnej przewadze, utrzymaniu się przy piłce, swobodzie na boisku i to trochę usypia. Przychodzi do meczu ze Stilonem czy Cariną, która mocno fizycznie się postawiła, była zaangażowana i rzeczywiście realia spotkania zupełnie inne, a my musimy się przestawić. Jest duża dysproporcja w poziomie niektórych drużyn.

 

Bartosz Woźniak (Carina Gubin): Włączamy się w walkę o pierwsze miejsce, staramy się, gramy swoją piłeczkę. Przyjechaliśmy do Gorzowa i wywozimy trzy punkty. Jest fajnie. Trzeba się z tego cieszyć. Mecz był bardzo ciekawy dla kibiców, bo były sytuacje z jednej strony i drugiej. Spotkanie było wyrównane, ale to my strzeliliśmy bramkę na 2:1 w końcówce i zwyciężyliśmy. Spodziewaliśmy się, że będą chcieli grać piłką, ale byliśmy dobrze ustawieni i dobrze broniliśmy.

 

 

Warta Gorzów - Carina Gubin 1:2 (0:0)

Zakrzewski 72' - Tomaszewski 55', Woźniak 82'

 

Warta: Chizhykov - Siwiński, Gołdyn (87' Chyrek), Szałas, Posmyk (60' Bondaruk), Surmaj, Tsuchiya, Witt, Zakrzewski, Ufir (62' Tyszenko), Przybyła

Trener: Paweł Wójcik

 

Carina: Kaczmarek - Żołądziewski (85' Bławuciak), Jasiński, Hałambiec, Magdziak, Komarnicki, Haraszkiewicz, Tomaszewski, Piec, Woźniak (68' Cierech), Skrzyński

Trener: Jarosław Miś

 

Sędzia główny: Grzegorz Dudek

Żółte kartki: Posmyk 44' - Hałambiec 79', Skrzyński 90+1'

 

Autor: Marcin Malinowski

Fot.: Dawid Lis

Reklama

Pierwsza porażka Warty. Wicelider nie jest z przypadku komentarze opinie

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Usuwanie gniazd os i

Od ponad 30 lat wykonujemy usługi w zakresie zwalczania szkodników. Dezynsekcja Deratyzacja Dezynfekcja Dezodoryzacja Fumigacja-gazowanie..


Busy do Holandii -Tanie Busy

Struś trans specjalizuje się w przewozach osobowych, z przyjemnością pojedziemy z Tobą w trasę Kursujemy codziennie w wybranej przez Ciebie..


Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez egorzow.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Zdzisław Kuźmicki - Kuźmicki Ubezpieczenia z siedzibą w Gorzów Wielkopolski 66-400, Mieszka I Nr 14 lok. 1

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"