W gorzowskim sądzie rejonowym rozpoczął się proces Magdaleny Leszczyńskiej, zwolnionej dyscyplinarnie z gorzowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. Podczas pierwszego posiedzenia wyjaśniającego, sąd wysłuchał obie strony i odroczył rozprawę na kolejny termin. ""Być może dojdzie do ugody, ale na mówienie o szczegółach porozumienia, jest jeszcze za wcześnie"" - wyjaśnia pełnomocnik uczelni, radca prawny Ewa Głowiak.
Magdalena Leszczyńska zwolniona została miesiąc po założeniu w PWSZ związków zawodowych "Solidarność". Według pokrzywdzonej, właśnie to było bezpośrednią przyczyną zwolnienia, bo powody podane w uzasadnieniu dyscyplinarki, uważa za bezsensowne i nie mające potwierdzenia w faktach. Między innymi chodziło o niedostarczenie przez Magdalenę Leszczyńską aktualnych badań lekarskich. Badania dostarczone były na dwa tygodnie przed zwolnieniem mnie z pracy. Mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia" - twierdzi pokrzywdzona.
Kolejne posiedzenie sądu odbędzie się 12. marca. Wówczas strony będą rozmawiać o polubownym rozwiązaniu sprawy.
Magdalena Leszczyńska w dalszym ciągu jest przewodniczącą związków zawodowych w PWSZ. W tej chwili planują między innymi utworzyć Tymczasową Społeczną Inspekcję Pracy.
Komentarze