Z 70. wniosków, złożonych w Urzędzie Marszałkowskim przez gminy z naszego województwa o dotacje unijne, pozytywnie zaakceptowanych zostało jedynie 5. Dzisiaj w tej sprawie odbyła się dyskusja z gorzowskimi radnymi oraz okolicznymi samorządowcami. Jak mówi radny PiS Ausytyn Wiernicki - niepokojące jest to, że kryteria przyznawania środków unijnych nie są jasno określone. Poza tym już dzisiaj wiadomo, że środków, które są do rozdysponowania, jest za mało i do wielu gmin nie dotrą. Burmistrzowie wskazali, że spore pieniądze wdali na przygotowanie projeków, a tymczasem ogromna ich ilość nie zostanie zaakceptowana.
Musi też być przestrzegana zasada zrównoważonego rozwoju województwa, a tymczasem nie jest, gdyż żaden z pięciu pozytywnie zaakceptowanych projektów nie pochodzi z północnej części lubuskiego. Jak dodaje Artur Radziński z Forum dla Gorzowa - rozdział środków nie może być uzależniony tylko od tego, że Urząd Marszałkowski - a więc organ decyzyjny - ma swoją siedzibę na południu. Nie przeszedł np. projekt gminy Witnica, a także Deszczna, które wydało 500 tysięcy zł. na stworzenie projektu zbudowania sieci wodociągowej. Dodajmy, że w tym roku Zielona Góra stara się o dofinansowanie swoich planów kwotą ponad 270 milionów złotych. Jak mówił nam naczelnik Wydziału Integracji Europejskiej w Gorzowie - Jacek Jeremicz, że nasze miasto stara się o prawie 240 mln złotych. Środki miałyby zostać przeznaczone na infrastrukturę drogową, termomodernizację szkół, budowę przedszkola na osiedlu Górczyn czy przystani żeglarskich wzdłuż Warty.
Komentarze