Na po godz. 16 centrum Gorzowa zostało sparaliżowane. Wszystko przez telefoniczną informację o podłożeniu ładunku wybuchowego na przystanku autobusowym, przy dawnej restauracji Słowiańska. Policja dostała zgłoszenie od kobiety, która podniosła słuchawkę w budce telefonicznej. Usłyszała, że na przystanku autobusowym może być ładunek. Ewakuowano pracowników pobliskich banków i mieszkańców okolicznych bloków. Policja zamknęła przejazd ulicą Chrobrego w stronę mostu staromiejskiego. Ewakuowano osiemdziesiąt osób. Jedna została przewieziona do szpitala. Podejrzane miejsce sprawdzili policyjni pirotechnicy. Nic nie znaleźli - mówi Bartłomiej Mądry z Komendy Miejskiej Straży Pożarnej. Sytuacja w centrum miasta wróciła do normy.
Wszystkiemu przyglądali się gorzowianie, niektórzy mocno przestraszeni.
Komentarze