Zwarcie w instalacji elektrycznej - to prawdopodobna przyczyna nocnego pożaru w Gorzowie. Przypomnijmy, dwie osoby zginęły, a około 70-letnia kobieta trafiła do szpitala w wyniku zaczadzenia w domu przy ulicy Pomorskiej. Około godziny pierwszej w nocy dyżurny straży pożarnej otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu.
Strefą zagrożenia objęta została cześć ulicy Pomorskiej od Ronda Ofiar Katynia do pobliskiej stacji benzynowej. Mieszkańcy pobliskich domów zostali ewakuowani. Dziś sąsiedzi pogorzelców i ofiar są w szoku. Rozmawiał z nimi reporter Marek Kantczak.
Komentarze