Kontrolerzy nie maja już prawa zatrzymać osoby, która podróżuje środkami komunikacji miejskiej bez ważnego biletu. Do niedawna osoby kontrolujące mogły zatrzymać gapowicza w pojeździe i jechać z nim nawet na przystanek końcowy, gdzie weryfikowane były jego dane osobowe. Zmiany są konsekwencją pisma, które nadeszło z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Zdaniem rzecznika, przepis pozwalający na zatrzymanie gapowicza, narusza prawa konstytucyjne i przewozowe. Dziś odbyło się specjalne spotkanie policji, straży miejskiej i dyrekcji MZK, podczas którego ustalono zasady działania w sytuacji, gdy gapowicz odmówi okazania dokumentów. ""W momencie złapania gapowicza kontroler biletów, powiadamia o tym fakcie kontrolera nadzoru ruchu, który w kilka minut podjeżdża na przystanek z policjantem lub strażnikiem miejskim"" - dodaje Roman Maksymiak. W ten sposób bez konieczności zatrzymywania gapowicza będzie można zweryfikować jego dane osobowe i wystawić mandat karny.
Komentarze