- Nie nazwałem Gorzowa Kozią Wólką - zielonogórski radny i były prezydent miasta Zygmunt Listowski zaprzecza dzisiejszej publikacji w Gazecie Lubuskiej. W dzienniku przytoczono jego rozmowę z innym radnym, w której północną stolicę województwa porównuje do małej wioski w województwie Warmińsko - Mazurskim. - Dyskusję radnych poświęconą promocji Winobrania poza granicami Zielonej Góry przekręcił dziennikarz - mówi Listowski.
Jego zdaniem chodziło o małe miejscowości leżące na trasie S-3, która prowadzi do Gorzowa. - O sam Gorzów mi absolutnie nie chodziło - podkreśla.
Pikanterii sprawie dodaje fakt, że w samym Gorzowie również wiszą banery ze zdjęciem prezydenta Zielonej Góry Januszem Kubickim, który zaprasza na Winobranie. O tym Listowski nie wiedział. - Mimo wszystko, jeżeli ktoś poczuł się dotknięty to serdecznie przepraszam - dodaje.
Listowski apeluje również by nie roztrząsać sprawy, bo w jego opinii zielonogórskim radnym i prezydentowi zależy na dobrych relacjach między Zieloną Górą, a Gorzowem.
Komentarze