Miało być lepiej, smaczniej i taniej czy jest? Opinie pacjentów w sprawie posiłków serwowanych w szpitalu przez tamtejszą kuchnię są podzielone. Jak mówią chorzy i ich rodziny, porcje są małe, a obiady zimne. Twierdzą, że prawie za każdym razem, gdy obiad dociera do sal jest chłodny - zarówno zupa jak i drugie danie.
Rzecznik dyrekcji szpitala Krzysztof Cichowlas mówi, że potrawy mogą być zimne, bo nie ma termosów. Te, które były zabrała firma cateringowa. Teraz trzeba będzie dokupić, to czego brakuje, ale to potrwa. Zatem pacjenci muszą się uzbroić w cierpliwość. Jak dodaje Cichowlas, już widać, że na samodzielnym gotowaniu szpital zaoszczędzi. Ile, na razi nie wiadomo - bilans ma być robiony po zakończeniu pierwszego miesiąca funkcjonowania kuchni, czyli za kilka dni.
Komentarze