Jak co sobotę zaglądamy do szkoły ponadgimnazjalnej. W tym tygodniu odwiedziliśmy Zespół Szkół Elektrycznych. Placówka posiada dwa budynki, pierwszy mieści się przy ulicy Dąbrowskiego, a drugi przy ulicy Grobla, w którym są pracownie i laboratoria. W Zespole Szkół Elektrycznych można uczyć się w Zasadniczej Szkole Zawodowej o profilu elektryk i monter mechatronik oraz Technikum nr 7, które kształci w kierunkach elektryka, elektronika, mechatronika, informatyka i teleinformatyka. W tym roku uczniowie Liceum Ogólnokształcącego i Profilowanego nr 7 piszą po raz ostatni maturę. Szkoła nie organizuje już naboru do tych placówek.
Natomiast najbardziej obleganym kierunkiem jest technik mechatronik, gdzie na jedno wolne miejsce przypada 3 uczniów. Natomiast najmniejszym powodzeniem cieszy się technik elektronik. Zdaniem dyrektora Stanisława Jodko zupełnie niesłusznie, bo na lokalnym rynku jest największe zapotrzebowanie a tego typu specjalistów. Pracodawcy, którzy do nas przychodzą proponują absolwentom naprawdę dobre warunki zatrudnienia" - mówi dyrektor placówki. Jednak, aby otrzymać tytuł ukończenia szkoły trzeba nie tylko zaliczyć maturę, ale również egzamin zawodowy. Matura jest ważna, ale dla nas najważniejszy jest egzamin zawodowy, który pozwala nam zdobyć doświadczenie w przyszłej pracy" - mówi Kinga Straus. Klasą, która najlepiej wypada na tym sprawdzianie jest technik elektronik. Jednak zostać absolwentem tego kierunku nie jest wcale łatwo. Na 30. startujących uczniów klasę ukończyło 15. Dlatego na ostatnich dniach otwartych w szkole pojawił się pomysł, aby przyszli uczniowie szkoły mogli już podczas nauki w gimnazjum przyjść do szkoły i poznać na czym będzie polegała nauka tutaj" - mówi Stanisław Jodko. Zdaniem dyrektora tym co przyciąga uczniów do szkoły są nowoczesne pracownie i laboratoria, które trzy lata temu udało się doposażyć sprzętem za ponad 130 tysięcy euro z funduszy europejski. Jednak Elektryk to nie tylko sama nauka. W szkole jest możliwość rozwijania wielu swoich pasji nie koniecznie związanych z kierunkiem kształcenia" - mówi pedagog szkolny Agata Kaczmarek. Można uczęszczać na dodatkowe zajęcia artystyczne czy sportowe. Jednak jak podkreślają uczniowie i nauczyciele w szkole brakuje dziewczyn, które wiele mogłyby wnieść do szkoły. W tym roku jest ich tylko trójka na 668 uczniów. Na terenie placówki możemy spotkać oficera dyżurnego, który zarówno służy informacją jak i pilnuje, kto wchodzi do szkoły. Tę funkcję pełnią uczniowie na zmianę. Pierwszy dyżur trwa do godziny 12, a drugi od 12 do 15. Na posterunku" zawsze spotkamy dwójkę uczniów, którzy pomagają załatwić różne sprawy w szkole" - mówi uczennica Kinga Straus. W szkole działa także sąd uczniowski, który rozlicza swoich kolegów z nieobecności na lekcjach. Powstał on przy samorządzie uczniowskim, który nadzoruję" - mówi Agata Kaczmarek pedagog szkolny. Przed sąd trafiają uczniowie, którzy przekroczą 15 godzin nieusprawiedliwionych obecności w technikum i 30 w zasadniczej szkole zawodowej. Jednak samorząd uczniowski nie tylko sądzi, ale również organizuje wszelkie akcje jak Halloween, Walentynki czy Mikołajki, kiedy osoby noszące czapkę mikołaja są niepytane. Po za tym sprawują oni wraz z pedagogiem szkolnym opiekę nad nowymi uczniami.
Komentarze