Włamywacz wkradł się do baru przy ulicy Pomorskiej i dobrał do butelek z alkoholem. Na jego nieszczęście opróżnianie butelek z trunkami tak go zmęczyło, że nie zdołał o własnych siłach opuścić budynku. Około godziny 6. do lokalu przyjechał jego właściciel. Kiedy otworzył drzwi, ku swojemu zdziwieniu zauważył leżącego przed barem człowieka.
"Na miejsce wezwano policję. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę i zawieźli go do szpitala. Po wykonaniu badań lekarskich, sprawdzono także stan trzeźwości. Okazało się, że mężczyzna ma ponad 3 promile alkoholu" mówi rzecznik prasowy KMP Sławomir Konieczny.
Po wytrzeźwieniu mężczyźnie zostanie przedstawiony zarzut kradzieży z włamaniem, za który grozi do 10 lat więzienia.
Komentarze