Reklama

Zawodowo nie chcą przeprowadzać na drugą stronę

RMG Fm
08/09/2008 16:55
Tylko kilku przeprowadzaczy czuwa nad bezpieczeństwem gorzowskich dzieci, które przechodzą na drugą stronę ulicy. Tak jest m.in. przy Szkołach Podstawowych nr 4, 5 i 10, które zatrudniają panów i panie stop. Jak mówi inspektor Jolanta Andrysiak – Walas z Wydziału Edukacji, to mała liczba i przydałoby się więcej.
Problem polega jednak na tym, że nie ma chętnych do pełnienia tej funkcji. „Dzieje się tak z różnych powodów. Większość placówek ma opanowaną sytuację i nie ma potrzeby zatrudniania takich osób. Ale są i takie, w których przeprowadzacze są niezbędni, jednak nie ma chętnych do pracy. Można to wytłumaczyć wysoką odpowiedzialnością, ale także i zbyt niskimi zarobkami” - tłumaczy. Jak dodaje, jeśli rodzice uważają, że przy szkole ich dziecka przydałaby się osoba, która będzie czuwała nad bezpiecznym dotarciem na lekcje, powinni ten fakt zgłosić do dyrekcji szkoły. Wpływ na bezpieczeństwo dzieci mają też m.in. remonty dróg. Taka sytuacja panuje na osiedlu Staszica, na skrzyżowaniu Fredry i Staszica. Do czasu zakończenia remontu na osiedlu Staszica, czyli do końca roku, mieszkańcom osiedla nie pozostaje nic innego, jak samym czuwać nad bezpieczną drogą do szkoły ich dzieci, bądź w sytuacjach doraźnych prosić o pomoc policję.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama