Dostali podwyżki i w czwartek zdejmują plakietki. Pracownicy gorzowskiej skarbówki zawieszają protest ostrzegawczy. Ministerstwo Finansów obiecało im 245 złotych podwyżki i te pieniądze powoli spływają już na konta. Nie wykluczone jednak, że pracownicy Urzędu Skarbowego wrócą do protestu.
Jak powiedział nam Zdzisław Pietkiewicz, szef Związku Zawodowego "Solidarność" w gorzowskiej "Skarbówce" - "zawieszenie to skutek dobrej woli Ministerstwa Finansów, które na razie jednak obiecało tylko podwyżki, a nam chodzi również o poprawę warunków pracy. Jeśli w tej sprawie nie będzie konkretnych deklaracji, do akcji wracamy w najbardziej gorącym dla podatników okresie, czyli pod koniec kwietnia". Pietkiewicz podkreśla, że akcja będzie z pewnością uciążliwa dla podatników, choć to nie w nich wymierzony jest protest. Natomiast obecny, trwający od 10 marca protest, jest niemalże niezauważalny przez petentów gorzowskiego Urzędu Skarbowego.
Związkowcy w całej Polsce, w tym także w Gorzowie liczą na to, że oprócz wzrostu ich pensji, zmienią się zasady finansowania urzędów, co znacznie poprawi warunki pracy. I w tej sprawie już po Świętach Wielkanocnych rozpoczną się w Warszawie negocjacje przedstawicieli związków zawodowych z pracownikami Ministerstwa Finansów.
Komentarze