Zarzuty SLD wobec Platformy Obywatelskiej to próba zdyskredytowania kandydatki naszej partii na stan
RMG Fm
18/09/2010 12:58
Zarzuty SLD wobec Platformy Obywatelskiej to próba zdyskredytowania kandydatki naszej partii na stanowisko prezydenta Gorzowa - tak brzmi oficjalna odpowiedź sztabu wyborczego Krystyny Sibińskiej na groźbę Sojuszu skierowania do PKW skargi o złamanie ordynacji wyborczej. Przypomnijmy na wczorajszej konferencji prasowej politycy gorzowskiego SLD zarzucili Platformie, że rozpoczęła kampanie zanim oficjalnie padł termin wyborów samorządowych. A to - zdaniem Sojuszu - jest złamaniem ordynacji wyborczej.
Dziś sztab Krystyny Sibińskiej skierował do mediów oświadczenie ""Traktujemy te zarzuty jako chwyt poniżej pasa. Nasza kampania dotyczyła zagospodarowania, zmian w centrum. Nowego spojrzenia na śródmieście. To nie miało nic wspólnego z kampanią. Nam chodziło o rozpoczęcie dyskusji"" - powiedział rzecznik sztabu wyborczego Krystyny Sibińskiej Wiesław Ciepiela.
Pełną treść oświadczenia zamieszczamy poniżej.
"Oświadczenie Sztabu Wyborczego Krystyny Sibińskiej, kandydata Platformy
Obywatelskiej na Prezydenta Gorzowa"
Z głębokim zdumieniem przyjęliśmy informację, że gorzowski Sojusz Lewicy
Demokratycznej, akcję poparcia Tadeusza Jędrzejczaka w wyborach
samorządowych, rozpoczyna od grożenia konsekwencjami Krystynie
Sibińskiej, rywalce w walce o fotel prezydenta.
Tak można zrozumieć wypowiedzi publikowane w mediach, że zwolennicy
Tadeusza Jędrzejczaka zamierzają fotografować bilbordy, namawiające do
debaty w sprawie przebudowy centrum Gorzowa, po to, by zawiadomić o tym
Państwową Komisję Wyborczą.
Jest nam przykro, że lewica deklarująca się jako zwolennicy Tadeusza
Jędrzejczaka, nie rozpoczyna od merytorycznych argumentów na temat
rozwoju miasta lecz od ataku, który nie ma żadnych podstaw
merytorycznych i prawnych.
Działania Stowarzyszenia Razem dla Gorzowa i Przewodniczącej Rady Miasta
Krystyny Sibińskiej zachęcają do dyskusji o rozwoju Gorzowa, do
stworzenia w nim funkcjonalnego centrum, do przebudowy systemu
komunikacyjnego czyli działań, których Tadeusz Jędrzejczak unikał przez
długie lata swojej prezydentury.
Mamy nadzieję, że ta próba postraszenia Krystyny Sibińskiej nie wynika z
chęci ukrycia nieskuteczności kandydata lewicy w działaniach ważnych dla
mieszkańców miasta.
Wierzymy również, że debata wszystkich kandydatów na prezydenta nie
będzie prowadzona w atmosferze pogróżek. Niech wyłoni ona najbardziej
skuteczną osobę, która w najbliższych latach będzie potrafiła wsłuchiwać
się w głos Gorzowian i w sposób kompromisowy będzie łączyła interesy
wszystkich grup społecznych i politycznych naszego miasta.
Komentarze