"Sprawa jest przewymiarowana - już niedługo radni i tak będą musieli ujawnić wszystkie źródła dochodów" - tak rzecznik prasowy magistratu, Jolanta Cieśla komentuje fakt postawienia jej zarzutów przez Prokuraturę Rejonową w Gorzowie. Chodzi o podejrzenie przekroczenia uprawnień i ujawnienie tajemnicy handlowej w sprawie sprzedaży działki pod Kinem Kopernik.
Podczas lipcowej konferencji prasowej rzecznik Urzędu Miasta odczytała treść aktu notarialnego sprzedaży terenu i ujawniła dane osobowe Arkadiusza M.
Jolanta Cieśla prosi, by podawać jej nazwisko w pełnym brzmieniu i mówi, że dotąd oficjalnego powiadomienia o zarzutach nie dostała, a wszystkiego dowiedziała się z mediów. Prokuratura nie zgadza się z tymi słowami. Jak powiedział nam rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie - Dariusz Domarecki, rzeczniczka magistratu o zarzutach wiedziała od 11. grudnia. "Jeżeli danej osobie przedstawia się zarzut, osoba ta ten fakt pokwitowuje na postanowieniu o przedstawieniu zarzutów, składając swój podpis. Tak też było w tym przypadku" - mówił. Jak dodaje prokurator, te czynności zostały wykonane 11. grudnia i zdaniem Domareckiego, "od tego czasu ta osoba ma wiedzę, że jest podejrzaną". Ponadto wczoraj do prezydenta miasta jako bezpośredniego przełożonego Jolanty Cieśli zostało wysłane zawiadomienie o wszczęciu wobec niej postępowania karnego. Rzeczniczce magistratu grozi do trzech lat pozbawienia wolności.
Komentarze