Nieprzejezdny był dla ruchu odcinek ulicy Warszawskiej od skrzyżowania ze Szkolną do poszpitalnych budynków. Przyczyną zamieszania był pożar samochodu osobowego. Z relacji świadków wynika, że kierująca samochodem osobowym zauważyła, że spod maski wydobywa się dym. Zdążyła wysiąść z auta. Na miejscu zdarzenia były dwa zastępy straży pożarnej i policja. Dobrze, że żona zdążyła uciec - mówi mąż kierującej, której zapalił się samochód
Ogień był po krótkim czasie tak silny, że spalił się cały przód samochodu. Podczas akcji wstrzymano ruch samochodowy i tramwajowy.
Wszystkiemu oczywiście przyglądali się gorzowianie.
Komentarze