Jesteśmy po próbie generalnej, ale nie chcę zapeszać i powtarzać opinii wczorajszej publiczności - mówi o przygotowywanej w gorzowskim teatrze Osterwy sztuce ""Zapach żużla"" kierownik literacki gorzowskiego teatru - Iwona Kusiak. Dzisiaj premiera. - Staraliśmy się oddać sportowy klimat tego specyficznego świata i mam nadzieję, że nam się to udało. Nie wymieniamy nazwy miasta, ani nazwisk żużlowców, ale każdy, kto interesuje się żużlem, odnajdzie w przedstawieniu odniesienia do rzeczywistości. Trudno porównywać świat żużlowy sprzed lat do obecnego, dlatego jako realizatorzy nie opowiadamy się po żadnej stronie - dodaje Iwona Kusiak. Nazwisko Edwarda Jancarza nie pada, ale w sztuce czuć jego ducha. Jego losy były wyjątkowe, stąd inspiracja - podkreśla. Przygotowania do realizacji sztuki były bardzo sumienne. Aktorzy uczyli się nawet budowy maszyn żużlowych i sposobów ich uruchamiania. Podczas trwania przedstawienia będzie nawet moment, kiedy zostanie odpalony motorowy silnik. Gorzowscy aktorzy chcieliby, aby sztuka została odebrana jako uniwersalna historia o świecie żużlowym. Planują też pojechać z nią do innych miast.
Komentarze