Jeszcze go nie ma, a już wzbudza emocje i protesty. Mowa o lotnisku pod Gorzowem. Jego budowa planowana jest w okolicach wsi Różanki i Wojcieszyce w gminie Kłodawa. Mieszkańcy obu miejscowości sprzeciwiają się budowie i powołali komitet protestacyjny. Wsparła ich poseł Prawa i Sprawiedliwości Elżbieta Rafalska, która od pewnego czasu mieszka w Różankach.
Jak mówi, jeśli lotnisko jest naszemu miastu potrzebne, to niekonieczne musi być umiejscowione na takich terenach, które istotnie zmieniają komfort życia pobliskich mieszkańców. Ludzie, którzy wybudowali się w Różankach, mieszkają tam od lat bądź teraz kupują domy, wyjechali tak jak np. ja, z Gorzowa na wieś. Z dnia na dzień nie można im w tak bliskim sąsiedztwie zafundować lotniska. Postawą poseł Rafalskiej oburzeni są członkowie gorzowskiej Platformy Obywatelskiej. Szef klubu radnych Platformy - Robert Surowiec - powiedział, że postawa pani poseł jest karygodna. Jej wypowiedzi, które mówią o tym, że lotnisko jest niepotrzebne, dlatego że ona w Różankach kupiła dom i nie chce, żeby nad jej domem latały samoloty, jest rzeczą absolutnie karygodną. Poseł na Sejm Rzeczypospolitej powinien dbać o dobro swojego regionu, a nie o swoje. Ja mam wrażenie, że pani poseł Rafalska wpisała się w ten nurt, który jest w gorzowskim PiS-ie wydaje mi się już dość powszechny(...), że najpierw liczy się mój interes, potem interes mojej rodziny, później interes moich przyjaciół i na koniec interes mojego miasta czy państwa. Radni Platformy Obywatelskiej na najbliższą sesję Rady Miasta przygotują projekt apelu z poparciem dla powstania lotniska pod Gorzowem i liczą na poparcie tej inicjatywy również przez radnych PiS. Zaproponowali też odbycie wspólnego posiedzenia Rady Miasta Gorzowa i Rady Gminy Kłodawa w sprawie lotniska. Tymczasem zdaniem poseł Elżbiety Rafalskiej teren, na którym ma powstać lotnisko, znakomicie nadaje się na budownictwo mieszkaniowe.
Komentarze