Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bartek Coraz więcej sprzedawców stoi w sobotę, ale to i tak jest 1/20 normalnego dnia sprzedaży. Kilkadziesiąt lat sprzedaży nie zmieni się jednym artykułem, takie prawo rynku, 3 dni w tygodniu musi starczyć, ale atmosfera na rynku zawsze przednia, zawsze wychodzę z rynku z uśmiechem
Bartek Coraz więcej sprzedawców stoi w sobotę, ale to i tak jest 1/20 normalnego dnia sprzedaży. Kilkadziesiąt lat sprzedaży nie zmieni się jednym artykułem, takie prawo rynku, 3 dni w tygodniu musi starczyć, ale atmosfera na rynku zawsze przednia, zawsze wychodzę z rynku z uśmiechem
Sprzedawca Nie raz już na rynku była Sobota rynkowa i wcale to nie przyniosło rezultatów . Utargi były o połowe niższe niż w tygodniu.
Popieram!! Bardzo dobry pomysł i jeszcze lepsze uzasadnienie.Nie jeden raz myślałam o ty,że nie mogę zrobić zakupów na Rynku Jerzego,bo jest on w tygodniu kiedy my młodzi pracujemy.Sobota była by alternatywą dla wielu.Zgadzam się również z opinią o "naszej" tzw giełdzie samochodowej,że teraz to można tam wszystko kupić,a powinno być tak,że tylko soboty są takimi dniami handlowymi i sądzę,że kieszenie kupców odczułby to na plus.Może trzeba zorganizować jakieś zebrania z kupcami i przeprowadzić ankiety wśród mieszkańców żeby ten plan nie był tylko planem,ale dobrym pomysłem na lepsze życie w Gorzowie.
Moim zdaniem jest dobrze jak jest. Nie każdy pracuje tylko na ranna zmianę więc zakupy na ryneczku zrobi. Chcieli byście pracować w sobotę i niedzielę to zakasac rękawy i do roboty. Ludzie co z wami. Ja też bym chciała odpocząć w weekend a nie sprzedawać cały tydzień bo ktoś parę ogórków potrzebuje i w niedziele ma nadmiar czasu.
Bartek Coraz więcej sprzedawców stoi w sobotę, ale to i tak jest 1/20 normalnego dnia sprzedaży. Kilkadziesiąt lat sprzedaży nie zmieni się jednym artykułem, takie prawo rynku, 3 dni w tygodniu musi starczyć, ale atmosfera na rynku zawsze przednia, zawsze wychodzę z rynku z uśmiechem
Bartek Coraz więcej sprzedawców stoi w sobotę, ale to i tak jest 1/20 normalnego dnia sprzedaży. Kilkadziesiąt lat sprzedaży nie zmieni się jednym artykułem, takie prawo rynku, 3 dni w tygodniu musi starczyć, ale atmosfera na rynku zawsze przednia, zawsze wychodzę z rynku z uśmiechem
Sprzedawca Nie raz już na rynku była Sobota rynkowa i wcale to nie przyniosło rezultatów . Utargi były o połowe niższe niż w tygodniu.