Od początku roku 54. osoby wyjechały do prac sezonowych dzięki pomocy gorzowskiego Ochotniczego Hufca Pracy. Jednak chętnych na wyjazd za granicę do pracy było dużo więcej. Jak mówi Małgorzata Loser - pośrednik pracy, zainteresowanie ofertami było już w styczniu. Ma to pewnie związek z sytuacją na lokalnym rynku pracy, gdzie doszło do kilku masowych zwolnień z zakładów pracy - tłumaczy. Oferty pracy pojawiały się najczęściej z terenu Niemiec. Były to zajęcia dotyczące głównie rolnictwa, imprez objazdowych, gastronomii i hotelarstwa oraz pomocy domowej. Pomimo dużego zainteresowania, niewielu osobom udało się wyjechać.
Najczęściej przeszkodą był brak znajomości języka obowiązującego w kraju, w którym chętny chciał pracować. Ci, którzy pracowali i już wrócili do kraju, nie mają zastrzeżeń co do zagranicznych pracodawców. Jak jednak uczula Małgorzata Loser, decydując się na wyjazdy, zawsze ofertę zarobku należy dokładnie sprawdzić.
Komentarze