Jak co roku, wiosną, zaczyna się plaga wypalania traw. Stanowi to olbrzymie zagrożenie dla okolicznych lasów, budynków jak również dla ludzi i zwierząt. Akcje gaśnicze pochłaniają znaczne siły i środki.
Wypalanie traw czy ściernisk, wbrew obiegowym opiniom, wcale nie poprawia żyzności gleby, giną bakterie i drobnoustroje, oraz inne organizmy i zwierzęta, niszczone są ich siedliska. Wiosna jest okresem, w którym rozpoczyna się proces lęgowy wielu gatunków ptaków. Wypalanie traw stanowi bezpośrednie zagrożenie dla dorosłych osobników jak i dla piskląt. Dym powoduje zanieczyszczenie powietrza.
Wypalanie traw jest nielegalne, mówi o tym art. 124 ustawy o ochronie przyrody, w którym czytamy, że zabrania się wypalania traw, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów.
Każdy sprawca pożaru suchych traw musi liczyć się z karami. Zgodnie z art. 131 ustawy o ochronie przyrody za wypalanie łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych, trzcinowisk lub szuwarów grozi kara aresztu lub grzywny.
Zgodnie z art. 82 kodeksu wykroczeń - za wykroczenia tego typu przewiduje karę aresztu, nagany lub grzywny, której wysokość w myśl art. 24 § 1 k.w. może wynieść do 5 000 zł; na podstawie art. 82 § 1-5 k.w., zgodnie z rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń, strażacy mogą nakładać mandaty karne do wysokości 500 zł, art. 163 § 1 pkt 1 kodeksu karnego stanowi - kto spowoduje zagrożenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać pożaru, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Komentarze