W Gorzowie to jeszcze nie jest wielki problem, ale w każdej chwili to może się zmienić. Zaczyna brakować pielęgniarek. Odczuł to już szef gorzowskiego Hospicjum, doktor Jacek Zajączek. Natomiast w gorzowskim szpitalu, jak powiedział nam rzecznik Krzysztof Cichowlas, powoli zaczyna brakować pielęgniarek bardziej wyspecjalizowanych, m.in. instrumentariuszek i pielęgniarek anestezjologicznych.
Ma to m.in. związek z likwidacją szkół pielęgniarskich - jedną z nich było gorzowskie Medyczne Studium Zawodowe. Zdaniem dyrektor szkoły, Haliny Łazowskiej, brak możliwości kształcenia pielęgniarek w Gorzowie już wkrótce dla pacjentów może skończyć się tragicznie. Tym bardziej, że, jak zauważa Halina Łazowska, nasze społeczeństwo starzeje się i zapotrzebowanie na biały personel będzie rosło.
Jest jednak szansa, ze już wkrótce pielęgniarek w Gorzowie przybędzie. Państwowa Wyższa Szkoła zawodowa jest w trakcie rozmów dotyczących otwarcia kierunku pielęgniarstwa już od przyszłego roku akademickiego, podobny kierunek mógłby zostać uruchomiony także w ramach Wyższej Medycznej Szkoły Zawodowej przy gorzowskim szpitalu.
Obecnie w szpitalu w Gorzowie pracuje około 700 pielęgniarek i 90 położnych. Pensje wahają się od 1800 do 3000 złotych brutto.
Komentarze