Spokojnie minęła sylwestrowa noc w Gorzowie meldują gorzowskie służby. Straż Pożarna nie miała żadnych zgłoszeń, policjanci natomiast zatrzymali dwóch nietrzeźwych kierowców i wzywani byli do rozbitej szyby w samochodzie. Nie było jednak kolizji, wypadków czy nawet interwencji w sprawie zakłócania ciszy nocnej. Na Izbę Wytrzeźwień jeszcze przed północą trafiły trzy osoby i tam powitały Nowy Rok. Po północy do Izby przywieziono dziewięć osób, w tym dwie panie.
Wszystko wskazuje na to, że coraz lepiej radzimy sobie z odpalaniem petard. "To była wyjątkowo spokojna noc, podobna do tej przed rokiem" - mówi Ireneusz Czerniec, lekarz dyżurny na Oddziale Chirurgii Ortopedycznej gorzowskiego szpitala. Trafiła tam jedna osoba ze złamaną nogą.
W nowym, 2009 roku nie przyszedł na świat jeszcze żaden nowy gorzowianin czy gorzowianka, ale - jak dowiedzieliśmy na porodówce przy Dekerta - może się to zmienić lada chwila.
Komentarze