Złodzieje dobrali się do niektórych gorzowskich bankomatów. Zainstalowali w nich specjalne nakładki skanujące. W ten sposób dane kilkudziesięciu osób korzystających w tych miejscach z kart bankomatowych, zostały zeskanowane. Gorzowska policja już przyjmuje zgłoszenia poszkodowanych, których konta zostały ogołocone.
Pobrano z nich od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Policjanci potwierdzili, że wszystkie wypłaty dokonywane były na terenie Bułgarii. Do tej pory na policję zgłosiło się siedmioro poszkodowanych mieszkańców Gorzowa. Bankomaty, w których zainstalowane były urządzenia skanujące, znajdują się w ścisłym centrum Gorzowa. Wśród nich jest też bankomat banku PKO S.A. przy ulicy Chrobrego. Jak mówi rzecznik PKO S.A. Robert Moryń, żaden z klientów banku, któremu zginęły w ten sposób środki z konta, nie będzie stratny. Bank wszystko zwróci. "Wszyscy klienci, którzy korzystali z feralnych bankomatów 17. listopada w godzinach od 8.00 do 13.00, czyli wtedy, kiedy zainstalowany był skaner, już zostali powiadomieni o komplikacjach. Wszyscy otrzymają nowe karty i mogą być spokojni, o swoje oszczędności" - zapewnia Robert Moryń. Niestety, rozpatrzenie reklamacji trwa od 10 dni nawet do miesiąca. Policja przypuszcza, że za kradzieże odpowiedzialna jest zorganizowana grupa, przemieszczająca się po naszym kraju. Ważne jest, by przy korzystaniu z bankomatu zwracać uwagę na jego wygląd i ewentualne pojawienie się dodatkowych elementów. W przypadku podejrzeń należy szybko powiadomić policję i pracowników banku.
Komentarze