Jak w każdą sobotę RMG odwiedza jedną z gorzowskich szkół. Dziś do "dwunastka" przy ulicy Dobrej. Pierwszy dzwonek zabrzmiał tu 10. września 1945 roku. Na początku w placówce powstały cztery klasy, prowadzone przez jednego nauczyciela. Duży wkład w rozwój szkoły mieli dziadkowie obecnych uczniów. Sami wylewali fundamenty, wozili materiały budowlane.
"Zrobili wszystko, żeby przenieść budynek szkoły, ponieważ na początku byliśmy przy ulicy Kostrzyńskiej" - mówi obecna dyrektorka Ewa Sikorska. Aktualnie w szkole jest 127 uczniów. Pracuje 19 nauczycieli. Dodatkowo prowadzony jest oddział przedszkolny.
Mała liczba dzieci sprawia, że czują się tu bezpiecznie. Uczniowie z roku na rok uzyskują coraz większe wyniki na testach szóstoklasistów. Nie jesteśmy najlepsi. Są jeszcze rzeczy, z którymi uczniowie mają problemy, nad którymi trzeba ostro popracować, ale są tez dziedziny, w jakich uczniowie nie mają problemów" - mówią nauczyciele.
Szkoła uczestniczy w projekcie Nowoczesna edukacja pod nazwą Dobra szkoła na Dobrej - poznać się znaczy polubić. Mamy trzy główne cele projektu, dzięki którym dajemy szansę słabym uczniom. Rozwijamy zdolnych. Mamy szeroką gamę kółek zainteresowań, cieszące się dużym zainteresowaniem - mówi nauczyciel języka niemieckiego Justyna Mliczko.
Szkoła Podstawowa nr 12, jak każda placówka oświatowa zmaga się z bolączkami. Największe problemy związane są z budynkiem, z planami remontowymi oraz z wyposażeniem klas. Od wielu lat walczymy o wymianę okien. Do tej pory tylko udało nam się wymienić tylko w dwóch salach. To za mało - mówi dyrektorka Ewa Sikorska. Zdaniem Justyny Mliczko największą bolączką jest brak czasu dla uczniów. Jak mówi - dzieci nie tylko potrzebują edukacji. Trzeba poświęcić im czas wychowawczy. A czasami go brakuje.
Komentarze