Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna zaprasza na wernisaż wystawy prac Bolesława Kowalskiego. Wystawa zorganizowana została w związku z przypadającą 10 rocznicą śmierci gorzowskiego malarza. Współorganizatorami wystawy są dzieci artysty - Monika i Grzegorz Kowalski.
Wernisaż odbędzie się w 10 rocznicę śmierci malarza, czyli w poniedziałek 11 kwietnia o godz. 18.00 w gmachu Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej.
W związku z przypadającą 11 kwietnia 2011 roku 10. rocznicą śmierci Bolesława Kowalskiego, jednego z najwybitniejszych artystów malarzy związanych z naszym miastem i regionem, Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Zbigniewa Herberta w Gorzowie Wlkp., wspólnie z dziećmi artysty, Moniką i Grzegorzem, zorganizowała okolicznościową wystawę poświęconą Jego życiu i twórczości.
Aby uświetnić i wzbogacić nasza ekspozycję, zwróciliśmy się do mieszkańców naszego regionu, posiadających w swoich domowych zbiorach prace Bolesława Kowalskiego lub pamiątki z Nim związane, o udostępnienie ich na wystawę.
BOLESŁAW KOWALSKI
Urodził się 14.09.1941 r. w Żytomierzu. Zmarł 11.04. 2001 r. Pochowany został w Zaułku Zasłużonych. Ma swoją tablicę pamiątkową na Starym Rynku.
Ukończył Liceum Plastyczne w Szczecinie i Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych w Gdańsku. Dyplom z malarstwa w pracowni Krystyny Łady-Studnickiej. W Gorzowie mieszkał od 1969 r. do śmierci. Wypowiadał się przede wszystkim w olejnym malarstwie sztalugowym i w grafice. Był członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków.
Ważniejsze wystawy:
1968 - Wystawa podyplomowa w Opolu;
1969, 1970 - Wystawy w klubie MPiK w Gorzowie;
1971 - Wystawy w Dębnie Lubuskim i w Teatrze im. J. Osterwy;
1972 - Wystawa autorska w Zielonej Górze;
1976 - Wystawa indywidualna w Dreźnia, udział w zbiorowych wystawach we Frankfurcie n. O. i w Prisztinie w Jugosławii;
1978 - Wystawa indywidualna w Gorzowie Wlkp.;
1979 - Wystawa indywidualna we Frankfurcie n. O.;
1983 - Wystawa indywidualna w Gorzowie Wlkp.;
1984 - Wystawa indywidualna w Krakowie;
1985 - Wystawa indywidualna we Wrocławiu;
1999 - Równoczesne wystawy z okazji 30-lecia pracy twórczej w pięciu gorzowskich galeriach: Mała Galeria, Galeria Relax, Galeria Ars, Lamus, Jazz Club „Pod Filarami”;
2002 - wystawa w pierwszą rocznicę śmierci KMT Lamus.
Ponadto udział w:
- Konfrontacjach Gorzowskich (od 1973 r.),
- Salonach Jesiennych - przeglądach plastycznych członków Oddziału Lubuskiego ZPAP (na przemian w Gorzowie i w Zielonej Górze),
- Przeglądach Plastyki Gorzowskiej,
- Biennale Sztuki Sakralnej,
- Wystawach zbiorowych środowiska gorzowskiego we Frankfurcie n. O. i w Woroneżu (Rosja),
- Wystawach poplenerowych m. in. w Kostrzynie n. O. i we Włocławku.
W 1976 r. jego pracę „Ukrzyżowanie” zakupiło Muzeum Sztuki Współczesnej w Watykanie.
Wydał teki grafik o Gorzowie, Dębnie, Lwowie i Wilnie. Był doskonałym portrecistą. Na olejnych obrazach sportretował m.in. Waldemara Kućkę, Jana Korcza, Andrzeja Gordona, Wojciecha Makowieckiego, a także swoje dzieci Monikę i Grzegorza oraz żonę Halinę. Jest autorem scrafitto na budynku przy ul. Obotryckiej 12a w Gorzowie.
Był barwną postacią w życiu kulturalnym miasta. Z Andrzejem Gordonem i Wiesławem Strebejką, którzy zamieszkali w Gorzowie w tym samym czasie, tworzyli zalążek artystycznego środowiska. Najczęściej w czarnym berecie, a zawsze w za dużym swetrze i z wielkim wilczurem przy nodze, spacerował ulicami Gorzowa, łatwo nawiązując kontakty ze wszystkimi, którzy widzieli w nim artystę-malarza.
O malarstwie Bolesława Kowalskiego Wojciech Makowiecki pisał we wstępie do jednego z katalogów do wystawy:
Jego akty czy martwe natury są wyrafinowanym studium kolorystycznej gamy, sprowadzonej do poematu na temat brązów, zieleni i szarości. Jednocześnie każde płótno nasycone jest poetyką nostalgii, pełne psychologicznych treści. Ciała kobiet czy przedmioty martwych natur występują jako bezimienni bohaterowie świata owładniętego wibracją przemijania i trwałością losu. w którym każdy człowiek i każdy przedmiot jest uwięziony, (...) Jest to malarstwo, które swoją siłę czerpie z samego malarstwa, z wyobraźni i przeżyć twórcy. Ten intymny stosunek do twórczości odnajdujemy w cyklu portretów pełnych atmosfery ciepła i lirycznej zadumy nad losem.
Komentarze