Nie ma już biletów na koncert inauguracyjny w Gorzowskiej Filharmonii. Sto biletów, przeznaczonych dla mieszkańców, rozeszło się błyskawicznie. Chętni ustawili się po nie już przed 8, czyli na ponad godzinę przed otwarciem kas.
Jeszcze teraz spod okienek odchodzą zawiedzeni melomani. Pozostają im jedynie bilety na kolejne koncerty.
Tymczasem sama filharmonia jest już gotowa. Trwające kilka tygodni procedury związane z odbiorem budynku, właśnie się skończyły. I choć prezydent Tadeusz Jędrzejczak przyznaje, że jest kilka rzeczy, które trzeba poprawić, muzycy mogą już rozpoczynać próby.
Nic nie stoi więc na przeszkodzie, by rozpocząć bezpośrednie przygotowania do wielkiego otwarcia, które zaplanowano na 18 maja.
Komentarze