Dyrekcja gorzowskiego szpitala nie rezygnuje z planów zwolnienia przewodniczącego szpitalnej Solidarności Andrzeja Andrzejczaka. 27. czerwca wysłaliśmy do pana Andrzejczaka wypowiedzenie umowy o pracę, pomimo sprzeciwu związku zawodowego" mówi rzecznik prasowy szpitala Krzysztof Cichowlas.
Podkreśla jednocześnie, że w zaistniałej sytuacji tak dużego konfliktu, przewodniczący Andrzejczak niejako sam zmusił dyrekcję szpitala do podjęcia takich kroków. Jak przypuszcza Krzysztof Cichowlas sprawa swój finał najprawdopodobniej swój finał znajdzie w sądzie. My sądu się nie boimy mówi tymczasem przewodniczący Związku Zawodowego Solidarność w Gorzowie Jarosław Porwich i podkreśla, że sprawa nie jest taka prosta. Ponieważ nawet jeśli Andrzej Andrzejczak zostanie zwolniony z pracy, to od czasu wypowiedzenia do finału sprawy w sądzie nadal będzie szefem szpitalnej Solidarności. A zatem pozbycie się go ze szpitala nie jest takie proste.
Komentarze