Choć wypalanie traw jest zabronione, to jednak strażacy nadal muszą interweniować w tego typu przypadkach. Bo to działanie na szkodę środowiska naturalnego. Jak podkreśla Dorota Szukalska - Koźlakowska, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa tego typu praktyki niszczą siedliska lęgowe zwierząt i wyjaławiają glebę. Podczas wypalania traw często też giną sami podpalacze.
Takie przypadki zdarzały się w całym kraju w latach ubiegłych. Ludzie giną ponieważ nie mają wyobraźni jak szybko ogień potrafi się rozprzestrzeniać przy pożarze traw" - mówi Dariusz Żołądziejewski, rzecznik Lubuskiej Straży Pożarnej. Ten rok w Lubuskiem na razie jest bez ofiar. Najgorszym rokiem był 2006., wówczas strażacy wyjeżdżali aż 3 tysiące razy do gaszenia traw i nieużytków. W tym roku najgorszy okres tuż przed nami" - mówi Dariusz Żołądziejewski. W tym roku strażacy interweniowali już 120. razy. Za podpalanie grozi sprawcy do 12 lat więzienia.
Komentarze