Uważam, że wygrałem proces tak o wyroku w sprawie Jolanta Cieśla kontra wiceprzewodniczący Rady Miasta Arkadiusz Marcinkiewicz mówi nasz dzisiejszy gość Cafe Batavia radny PiS i wiceprzewodniczący Rady Miasta Arkadiusz Marcinkiewicz. "Sąd uznał, że prawo zostało naruszone i o to mi właśnie chodziło" tłumaczy.
Wniosłem do prokuratury o sprawdzenie tego, czy prawo zostało naruszone. Sąd uznał, że naruszone zostało. Chodziło mi o to, żeby ktoś mnie przeprosił za to, że ktoś działał wbrew obowiązującemu prawu. Moim zdaniem urzędnicy wplątują się w jakieś gry polityczne, bo przecież to była jawna gra polityczna, aby mnie zdyskredytować mówi Marcinkiewicz.
Przypomnijmy, chodzi o ubiegłoroczną konferencję prasową, podczas której rzecznik magistratu ujawniła szczegóły kupna sprzedaży byłego już kina Kopernik, na której Arkadiusz Marcinkiewicz zarobił blisko 3 mln zł. "Apelacji od wyroku nie będę wnosił, gdyż czekam na posunięcia prokuratury w stosunku do osoby byłego wiceprezydenta Tadeusza Jankowskiego, który konferencję polecił zwołać" tłumaczy Marcinkiewicz. Najprawdopodobniej nie ma nawet takiej możliwości, by apelację w tej chwili składać. Ja jeszcze cały czas z niecierpliwością czekam na proces wobec byłego wiceprezydenta Gorzowa Tadeusza Jankowskiego. Podczas jego zeznań i pani Jolanty Cieśli okazało się, że Jankowski polecił pani Cieśli zorganizowanie i przeprowadzenie tej konferencji. Było więc to polecenie służbowe, które ona wykonała. Uważam więc cały czas, że w tym sporze Jolanta Cieśla nie jest podmiotem, wręcz przeciwnie mówi Marcinkiewicz.
Komentarze