Jan Świrepo nowym wicewojewodą lubuskim. Stało się tak mimo wcześniejszych uzgodnień, zgodnie z którymi funkcję tę miał objąć Maciej Szykuła. Zdaniem senatora Henryka Macieja Woźniaka, ta nominacja odbije się na równowadze zielonogórsko-gorzowskiej w Sejmiku. "To chęć wyeliminowania z zarządu województwa ludzi z naszej części lubuskiego, inspiracja posła Józefa Zycha" - mówi gość Cafe Batavia.
Henryk Maciej Woźniak twierdzi, że Jan Świrepo jako wiceprzewodniczący Sejmiku odgrywał w nim istotną rolę i byłoby dobrze, gdyby tam pozostał. "Kiedy go zabraknie, równowaga zostanie zachwiana, w prezydium Sejmiku nie będzie już nikogo z północy lubuskiego, a w zarządzie województwa pozostanie tylko Elżbieta Płonka" - tłumaczy senator Woźniak. Jego zdaniem tak naprawdę władza jest dziś w rękach Sejmiku, zarządu województwa, a nie wojewody. "Wojewoda to pięknie brzmiący tytuł, samochód z kierowcą i tyle" - mówi Henryk Maciej Woźniak. Wie o tym także poseł Józef Zych. W interesie południa było wyeliminowanie Jana Świrepo z Sejmiku - sugeruje senator. "Pozycja posła Zycha jest na tyle silna, że mimo wcześniejszych ustaleń mógł przekonać wojewodę Hatkę, żeby obstawała za kandydaturą Jana Świrepo, a nie Macieja Szykuły". Nie mam żadnych wątpliwości, że to celowe działanie, by politycy z południa mogli w zupełności posiąść realną władze w województwie" - tłumaczy senator Woźniak.
Wojewoda Helena Hatka powiedziała, że spośród dwóch kandydatów wytypowanych przez Polskie Stronnictwo Ludowe na stanowisko wicewojewody lubuskiego, Jana Świrepę wybrała na wyraźne wskazanie tej partii.
Komentarze