Pieniądze ze sprzedaży nieruchomości poszpitalnych przy ulicy Warszawskiej pomogłyby w spłacie części zadłużenia gorzowskiego szpitala - dyrektor placówki Wanda Szumna podkreśla, że pieniądze w tej chwili szpitalowi są bardzo potrzebne. Zbliża się bowiem termin spłaty wierzytelności, w tym części długu wobec Urzędu Marszałkowskiego.
Jak mówi dyrektor Szumna 87,5 miliona złotych długu to pożyczka od marszałka. Gdyby władze województwa rozsądnie podeszły sprawy, to zrekompensowałyby sobie tą kwotę z pieniędzy uzyskanych w drodze sprzedaży nieruchomości. Gdyby Urząd Marszałkowski znalazł inne przeznaczanie dla pieniędzy ze sprzedaży nieruchomości przy Warszawskiej, szpitalowi może grozić powrót do sytuacji sprzed ponad roku, gdy konto szpitala zablokował komornik i zabrakło pieniędzy na wypłaty dla pracowników . Dodajmy dług szpitala w Gorzowie w tej chwili wynosi ponad 200 milionów złotych.
Komentarze