Prokuratura Okręgowa w Gorzowie wszczęła śledztwo, mające ustalić odbiorców skradzionego w Niemczech osocza ludzkiej krwi. Skradzioną chłodnię z 11. tonami osocza zabezpieczyli w tym tygodniu policjanci z Centralnego Biura Śledczego.
""Postępowanie prowadzone jest pod kątem paserstwa"" - mówi Dariusz Domarecki, rzecznik prokuratora okręgowego. Ma ustalić osoby, które stoją za kradzieżą płynu, a także te, które osocze zamierzały nabyć. Na razie ustalono, że towar ze Stanów Zjednoczonych miał trafić do Austrii. Paserom grozi do 10 lat więzienia,. Śledztwo zostało wszczęte także po stornie niemieckiej.
Komentarze