Sąd Okręgowy w Gorzowie skazał wójta Przytocznej na rok pozbawienia wolności i grzywnę w kwocie 7,5 tys. zł. Jako Wyrok jest prawomocny, ponieważ orzeczono go w drugiej instancji. Oznacza to, że Tadeuszowi J. wygasł mandat jako osobie pełniącej funkcję wójta. Sąd pierwszej instancji w lipcu ubiegłego roku skazał samorządowca na łączną karę 2 lata więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Przypomnijmy: akt oskarżenia obejmował 11 zarzutów. Dwa z nich dotyczyły przekroczenia uprawnień przy budowie hali sportowej, w tym zapłacenia wykonawcy wynagrodzenia przed ukończeniem prac. Osiem zarzutów dotyczyło wyłudzenia pieniędzy na delegacje służbowe, których w ocenie prokuratury albo nie było, albo wójt jeździł na nie jako działacz sportowy, a nie samorządowiec, nie mógł więc obciążać nimi budżetu Urzędu Gminy. Ostatni zarzut dotyczył wyłudzenia kwoty 5,5 tys. zł na obóz sportowy, którego faktycznie nie było. Ten ostatni zarzut przede wszystkim zdecydował o wymierzeniu kary roku pozbawienia wolności - mówił uzasadniając wyrok sędzia sprawozdawca Krzysztof Cierkoński. Zarzuty dotyczące nieprawidłowości przy budowie hali sportowej Sąd Okręgowy przekazał Sądowi Rejonowemu w Międzyrzeczu do ponownego rozpoznania. W myśl obowiązujących przepisów Rada Gminy Przytoczna najpóźniej w ciągu miesiąca od dnia prawomocnego wyroku skazującego powinna podjąć uchwałę stwierdzającą wygaśnięcie mandatu - mówi dyrektor Wydziału Kontroli i Nadzoru Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego Teresa Kaczmarek. Ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu Sąd Okręgowy umorzył warunkowo postępowanie wobec zasiadającej obok wójta na ławie oskarżonych dyrektorki gimnazjum w Przytocznej Mirosławy F., która na prośbę wójta sporządziła antydatowaną dokumentację feralnego obozu.
Komentarze