Po kilku pierwszych dniach wysokich temperatur pojawiły się w naszym mieście pierwsze meszki. Zauważyli to gorzowianie, ale jak mówią, są sposoby na to, aby nie zostać pogryzionym. W tym wypadku mieszkańcy stawiają na sprawdzone środki z apteki. Jesteśmy juz po pierwszych opryskach - uspokaja naczelnik wydziału zarządzania kryzysowego Jan Figura. Teraz na bieżąco monitorujemy sytuację. Gdyby nie nasze działania, już teraz w Gorzowie pojawiłaby się chmara owadów - dodaje.
Na pierwszy rzut opryski skierowano na Kłodawkę, choć następnym razem będą to prawdopodobnie tereny Srebrnej i Warty. Decyzja o tym, kiedy przeprowadzone zostaną kolejne opryski, podjęta zostanie po świętach, we wtorek.
Komentarze