Nie stygną emocje po wczorajszej prezentacji żużlowców Stali w Askanie, a konkretnie po wizycie podczas imprezy kilkudziesięcioosobowej grupy sympatyków piłkarzy GKP. Fani piłki nożnej domagali się od prezydenta zainteresowania problemami ich klubu. Jak mówią- mają dość zasady ""żużel ponad wszystko"". Po słownych przepychankach kibiców obu drużyn w Askanie, dyskusja przeniosła się m.in. na nasze strony w internecie. Pod niewybrednymi słowami kryje się jednak poważny problem, z którym od dłuższego czasu nie mogą sobie poradzić nasze władze: jak sprawiedliwie dzielić miejskie pieniądze na poszczególne dyscypliny. Stalowcy piszą m.in. że nie warto wspomagać GKP, który sam nie potrafi zadbać o przyciągnięcie sponsorów.
Fani GKP oburzają się na takie słowa i na negatywny odbiór ich wczorajszej akcji. I odpowiadają, że dość już jawnej niesprawiedliwości przy podziale pieniędzy. Mówi prezes stowarzyszenia Niebiesko- Biali Mariusz Stanisławski.
Wszyscy są zgodni co do jednego- aby załagodzić konflikt między kibicami różnych drużyn, potrzeba pilnej decyzji w sprawie zasad finansowania sportu z miejskiej kasy. Mówiła o tym dziś na naszej antenie wiceprezydent Ewa Piekarz.
Dodajmy, że prezydent proponował 30% dotacji. Radni minionej już kadencji uznali, ze to zbyt mało i wiele drużyn sobie nie poradzi. Uchwała dotycząca finansowania gorzowskiego sportu z budżetu miasta ma być więc tworzona od nowa.
Komentarze