Zniszczone, brudne i niesprawne technicznie tak gorzowianie którzy mieszkają w wieżowcach mówią o swoich windach. Zdaniem większości estetyka i czystość dźwigów pozastawia wiele do życzenia. Ponadto mieszkańcy Gorzowa stanowczo twierdzą, że część ponad 30-letnich wind z pewnością nadaje się do wymiany.
Gorzowianie narzekają, ale pracownicy spółdzielni, odpowiedzialni za utrzymanie dźwigów, dwoją się i troją, by windy nie straszyły i sprawnie woziły lokatorów. Mariusz Gryczan z Gorzowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej na osiedlu Słonecznym, gdzie działają najstarsze windy w naszym mieście, zapewnia, że w czasie corocznych kontroli prowadzonych przez Urząd Dozoru Technicznego, windy wypadają całkiem dobrze. Pod nadzorem Gorzowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej jest 20 wind, dwie z nich w ubiegłym roku zostały wymienione, na razie na tym jednak koniec. Na dalszą wymianę leciwych dźwigów spółdzielnia nie ma pieniędzy. Podobnie jest na pozostałych gorzowskich osiedlach. Tam windy poddawane są wyłącznie konserwacji. Na osiedlu Staszica działa 141 dźwigów osobowych, najstarszy ma około 35 lat. W całym Gorzowie dźwigów mamy ponad 350.
Komentarze