Stoją już pierwsze konstrukcje wiat przystankowych. Prace, w pierwszej kolejności, objęły te przystanki, gdzie wiat w ogóle nie było. Stare i zniszczone wymienione zostaną w dalszej kolejnym. Na razie trudno mówić o efekcie końcowym. – Stylistyka wiat spodoba się z pewnością tym, którzy lubią czerwień, biel i pomarańcz – mówi rzecznik prasowy MZK Marcin Pejski.
- Wygląd wiat to sprawa drugorzędna, najważniejsze, że w ogóle będę – mówi jedna z pasażerek.
Najmniejsze wiaty będą miały 3, a największe aż 5 metrów. Montaż ostatnich ma zakończyć się do połowy maja.
Komentarze