Reklama

Większość gorzowskich spółdzielni coraz częściej rezygnuje z zatrudnia

05/10/2007 21:56
Większość gorzowskich spółdzielni coraz częściej rezygnuje z zatrudniania osób na etacie dozorcy, wprowadzając na jego miejsce firmę sprzątającą, często jedno- lub dwuosobową. Jak powiedział nam Bernard Trafis – wiceprezes Spółdzielni Staszica, bloki i teren wokół nich sprzątają już nie tylko dozorcy, ale od niedawna także pracownicy prywatnych firm zewnętrznych.
Do nich należy utrzymanie porządku na tzw. terenach trudniejszych. „Oddaliśmy te miejsca do sprzątania firmom, bo jest tam sporo pracy, etatowiec napracuje się, a zarobek mu nie wzrośnie” - tłumaczy. Teraz pracują tam często rodzinne firmy, żona z mężem i dzieci. Prezesi gorzowskich spółdzielni zgodnie przyznają, że powodem redukcji zatrudnienia nie są czynniki oszczędnościowe. Od kilkunastu miesięcy po prostu brakuje osób chętnych do pracy na etacie dozorcy. Z reguły na etacie dozorcy zatrudniani byli mieszkańcy osiedla, teraz jednak coraz mniej jest osób, które chcą podjąć się sprzątania. "Dlatego od pewnego czasu poszukujemy firm sprzątających" – wyjaśnia wiceprezes Trafis. Problem z rekrutacją pracowników potwierdza prezes spółdzielni Górczyn. Tu już od 4 lat obok etatowców sprzątają firmy. W tej chwili gorzowska spółdzielnia Staszica zatrudnia 4 firmy sprzątające, a Górczyn ma ich kilkanaście.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama