Sprawa byłych SB-ków wciąż bez rozstrzygnięcia. Sędzie prowadzący sprawę otrzymał od obrońcy jednego z oskarżonych wniosek, z prośba o przełożenie terminu dzisiejszej rozprawy, z uwagi na stan zdrowia jego klienta. Prokurator - Janusz Jagiełłowicz nie ukrywał, że nie takiego rozwiązania dziś oczekiwał.
Uważam, że już najwyższa pora by tę sprawę zakończyć. Niestety, czynniki obiektywne zadecydowały, że dzień dzisiejszy nie jest ostatnim - mówił prokurator Jagiełłowicz.
Przypomnijmy prokuratorzy Instytutu Pamięci Narodowej zarzucają trzem byłym funkcjonariuszom gorzowskiej Służby Bezpieczeństwa, którzy że w 1982 roku złożyli oni przed sądem fałszywe zeznania, w wyniku których członek opozycji demokratycznej Jarosław Romański, skazany został na karę 3,5 roku więzienia.
Byli funkcjonariusze SB zeznawali wówczas, że Romański zachowywał się agresywnie i podburzał uczestników demonstracji do atakowania oddziału ZOMO. Romański i jego świadkowie twierdzą, że przebywał on wówczas w mieszkaniu jednej z opozycjonistek gorzowskich Teresy Klimek, skąd fotografował przebieg demonstracji. Obrońcy byłych SB-ków najpierw podważali obecność Romańskiego w mieszkaniu, następnie poddawali w wątpliwość autentyczność zdjęć, wreszcie wskazywali, że Romański jednak uczestniczył w demonstracji.
Rozprawa została przeniesiona na 18 września na godzinę 9.00
Komentarze