Po piątkowych zapewnieniach Ministerstwa Edukacji, że nauczyciele w ciągu dwóch najbliższych lat otrzymają cztery podwyżki pensji po 5% każda, związki zawodowe nadal nie są usatysfakcjonowane. Jak tłumaczy przewodnicząca gorzowskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego, Barbara Zajbert, belfrowie obawiają się, że podwyżki będą, ale przy okazji będą też mieli więcej godzin pracy.
Chodzi o tzw. pensum nauczycielskie, czyli liczba godzin, spędzona bezpośrednio w pracy z uczniem - mówi Barbara Zajbert.Na razie pocieszający jest jedynie fakt, że wszystkie związki zawodowe, działające w oświacie, podjęły decyzję o zjednoczeniu sił. Jak dodaje Zajbert, jeszcze jesienią podjęta zostanie decyzja, jaki będzie kolejny krok w sporze zbiorowym z rządem. Tym razem jednak niewykluczone, że uderzy on w uczniów, choć to ostateczność.
Komentarze