Powód, to ostatnie, dość obfite opady deszczu. Mówi Jerzy Hopfer, z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu.
Póki co, sytuacja jest dość spokojna. - Na razie nie ma konieczności ponownego uruchamiania pomp na Zakanalu - mówi dyrektor wydziału zarządzania kryzysowego Jan Figura.
Wodowskaz pod mostem lubuskim, wskazują 420 cm. Od wczoraj, od południa wody przybyło o 3 centymetry.
Komentarze