Sprawa były rzecznik szpitala kontra szpital wciąż na wokandzie. Dziś odbyła się kolejna rozprawa. Chodzi o umowę o zakazie konkurencji, dzięki której Krzysztof Cichowlas już po zwolnieniu z pracy przez rok miał pobierać pensję, w zamian za ""powstrzymywanie się od wszelkich czynności faktycznych i prawnych naruszających interes pracodawcy"". Dziś doszło do konfrontacji dwóch świadków, których zeznania były sprzeczne.
Sąd przesłuchał byłą dyrektor szpitala Wandę Szumną i kadrową szpitala Bernadettę Piszczygłowę. Pierwsza przyznała, że kadrowa wiedziała o wszystkim, bo sama stworzyła wzór umowy. Piszczygłowa zeznała natomiast, że nigdy z nikim nie rozmawiała na temat tych umów. Rozprawie przysłuchiwał się obecny dyrektor Andrzej Szmit. Jak mówi, nie rozumie, z jakich powodów zawarte zostały te umowy. Wanda Szumna podtrzymuje swoje słowa z poprzedniej rozprawy, że podpisała te umowy dla dobra gorzowskiej placówki. Kolejna rozprawa odbędzie się we wrześniu. Sąd chce przesłuchać prawnika Leszka Kanię, który nie stawił się na dzisiejszą rozprawę. To on - według zeznań byłej dyrektor - opiniował umowy o zakazie konkurencji.
Komentarze