Już w przyszłym miesiącu może zapaść decyzja o ewentualnej likwidacji filii Szkoły Podstawowej nr 4 przy ul. Osadniczej. O dalszych losach placówki urzędnicy zdecydują najpóźniej w lutym dowiedzieliśmy się w Wydziale Edukacji. Jak zapewniał nas naczelnik Adam Kozłowski choć magistrat stoi na stanowisku, że szkoła powinna przestać istnieć, najpierw odbędą się rozmowy z rodzicami i nauczycielami.
Urzędnicy mają nadzieję, że Szkoła Podstawowe nr 4 przy ul. Kobylogórskiej po remoncie, gdy zyskała m.in. nową elewację i okna, zachęci rodziców do posłania tam swoich dzieci. Z kolei pracownicy filii podkreślają, że placówka od samego początku istniała dzięki rodzicom. To oni byli jej inicjatorami, potem przez lata dbali o remonty i wyposażenie. "Dla nich byłaby to ogromna strata" - przyznaje kierownik Ewa Andrzejewska.
Z sentymentem o szkole mówią dawni uczniowie. Obecnie gimnazjaliści Czwórki" - przychodzą do placówki, by pomagać w nauce młodszym kolegom. Tak jak kiedyś pomagano im.
To już trzecia próba likwidacji placówki. Obecnie w filii uczy się 28 dzieci w wieku od zerówki do trzeciej klasy.
Komentarze