Najlepszymi zawodnikami w gorzowskiej drużynie byli Nicki Pedersen oraz Tomasz Gollob. Udany debiut zaliczył również Przemysław Pawlicki.
To właśnie tego zawodnika mogliśmy ujrzeć na torze jako pierwszego, a nowy nabytek Stali zwyciężył już w swoim pierwszym biegu. W tej gonitwie z nawierzchnią gorzowskiego toru zapoznał się z kolei Simon Gustafsson, dlatego spotkanie rozpoczęło się od remisu.
Bieg nr 2 to ""trójka"" Tomasza Gapińskiego, jednak wobec kiepskiego startu Mateja Zagara, bieg zakończył się remisem, podobnie jak inauguracyjny. Już w tym momencie było widać, iż drużyna spod Jasnej Góry nie zamierza przejść obok spotkania. Dowody na słuszność tego stwierdzenia mogliśmy ujrzeć również w kolejnych gonitwach, gdzie najpierw plecy swojego rywala musiał oglądać Nicki Pedersen, natomiast chwilę później pokonany został Tomasz Gollob. Właśnie w czwartej gonitwie mieliśmy nie lada emocje, bowiem gorzowianie po dobrym starcie prowadzili 5:1, na trzecim okrążeniu popełnili jednak błąd, który błyskawicznie wykorzystał Peter Karlsson - znany kibicom żółto-niebieskich z dwóch ostatnich sezonów. W biegu nr 3 ku uciesze kibiców swój pierwszy tegoroczny występ odnotował wychowanek gorzowskiej Stali - Zbigniew Suchecki.
Typowany do porażki Włókniarz prowadził po pierwszej serii startów, dość nieoczekiwanie, 11:13. Wtedy nastąpiła odpowiedź zespołu Caelum Stali. Biegi nr 5, 6 i 7 wygrane w stosunku 4:2 pozwoliły wysunąć się na 4-punktowe prowadzenie. Wygrywali kolejno: Pedersen, Gollob i Zagar, w pokonanym polu zostawiając byłych reprezentantów naszego klubu: Rune Holtę i Petera Karlssona. Kolejny udany występ zanotował Przemysław Pawlicki, mijając na dystansie Sławomira Drabika.
Gonitwa nr 8 to udany start gości, Rune Holta zdołał uplasować się przed Tomaszem Gollobem, natomiast Pawlicki walczył z Krzysztofem Słaboniem. Kolejny raz górą okazał się młodzieżowiec reprezentujący Caelum Stal, przyjeżdżając za plecami kapitana zespołu, zdobywając ""oczko z bonusem"".
Dobrze dysponowany dzisiejszego wieczoru Jonas Davidsson dał o sobie znać po raz kolejny w biegu dziewiątym, wyprzedzając Mateja Zagara i dowożąc do mety cenny dla swojego zespołu remis. Włókniarz przegrywał 29:25 i wciąż był w kontakcie z rywalem.
Dalszy przebieg spotkania to stopniowe powiększanie przewagi w wykonaniu Caelum Stali. Zaczęło się jeszcze równo od remisu w biegu dziesiątym, gdzie Peter Karlsson do spółki z Lewisem Bridgerem musieli uznać wyższość Nickiego Pedersena. Następnie przyszła kolej na zwycięstwo 4:2, tym razem firmowym atakiem popisał się Tomasz Gollob, wyprzedzając Jonasa Davidssona. Kolejna odsłona okazała się być pechowa, na tor upadł Nicki Pedersen, potrącony przez Rune Holtę. Norweg z polskim paszportem został wykluczony przez sędziego i w powtórce ujrzeliśmy ze strony częstochowskiej jedynie Lewisa Bridgera. Po słabszym starcie w pierwszej odsłonie, za drugim razem dobrze zaprezentował się Simon Gustaffson, wyprzedzając rywala na dystansie i dowożąc do mety pierwsze tego wieczoru podwójne zwycięstwo wraz z Nickim Pedersenem.
Końcówka spotkania znów okazała się wyrównana, do biegu trzynastego pod taśmą startową zameldowali się ze strony gorzowskiej: Matej Zagar oraz Przemysław Pawlicki, natomiast zespół Włókniarza reprezentowali Rune Holta oraz Peter Karlsson. Po ciekawej walce metę jako pierwszy przejechał Holta, tuż za nim uplasowała się dwójka Caelum Stali. Przed biegami nominowanymi na tablicy świetlnej widniał wynik 44:34. Przewaga gorzowian wynosiła dziesięć punktów i już można było świętować zwycięstwo.
Pierwszy z biegów nominowanych zakończył się jedynym tego dnia drużynowym zwycięstwem strony częstochowskiej. Parę Lwów zdołał jednak rozdzielić Matej Zagar, na ostatnim miejscu dojechał Tomasz Gapiński.
Ostatnia gonitwa, to niezawodny duet Pedersen-Gollob, przeciw nim stanęli Jonas Davidsson oraz Rune Holta. Gorzowianie już po pierwszym okrążeniu objęli prowadzenie 5:1 i nie oddali go już do końca. Tym razem bez horroru w ostatnim biegu, gorzowianie zwyciężyli 51:39. Caelum Stal nadal pozostaje liderem rozgrywek.
Komentarze