Powietrze w fabryce TPV jest już czyste. Pracownicy nie powinni mieć już obaw" - zapewniają inspektorzy Sanepidu. Po tym, jak w środę trzynaście osób z zatruciem odwieziono do szpitala, w fabryce wstrzymano produkcję, a na terenie TPV wykonywane były pomiary zawartości substancji chemicznych w powietrzu.
W żadnej z pobranych próbek nie wykryto badanej substancji powyżej granicy bezpieczeństwa. To było podstawą do uruchomienia stanowisk pracy" - mówi Anna Dańko z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Przypomnijmy: Obecnie prokuratura i policja sprawdzają czy zdrowie i życie pracowników TPV nie było zagrożone, czy nie doszło tam do wypadku przy pracy. Źródłem szkodliwych oparów była substancja Panbexil.
Komentarze