Zgodnie z zapowiedziami modernizacja powinna się już kończyć, a jeszcze się nie rozpoczęła. Narzekają przede wszystkim panie, które niszczą obuwie szczególnie szpilki. Chodzi o nawierzchnię Placu Starego Rynku. Problemy z chodzeniem po tej kostce brukowej mają nawet urzędniczki.
"Przejście w butach na obcasach można porównać z wejściem na Śnieżkę w nieodpowiednich butach, bo człowiek jest umęczony nieprawdopodobnie" - mówiła nam wiceprezydent miasta Urszula Stolarska.
O remont rynku przy katedrze dopytują się już mieszkańcy i miejscy radni.
"W tej sprawie dziesiątki interpelacji były przedstawiane na sesji. Mieszkańcy przechodzą tamtędy zbulwersowani" - mówił nam radny klubu PiS Tadeusz Iżykowski. Wiceprezydent Stolarska, która o problemie wie, bo odczuła go na własnych nogach, uspokaja i przypomina, że niektórych procedur nie można było przyspieszyć. Jak zapewnia, remont nawierzchni rynku rozpocznie się już na dniach. "Za chwilę rozpoczniemy pracę wykonawcze, ale na razie tylko w obrębie chodnika" - mówiła Stolarska.
Jak przypomniała, w planach jest też modernizacja Fontanny Pauckscha. Wiadomo, że remont wodotrysku nie rozpocznie się w tym roku. Dlatego nie ma sensu zdaniem Urszuli Stolarskiej odnawianie całej nawierzchni Placu Starego Rynku. Gdy wjedzie tam ciężki sprzęt, który będzie potrzebny przy modernizacji szaletów nowa nawierzchnia może wtedy ulec zniszczeniu.
Komentarze