Pracownicy urzędów skarbowych są kolejną grupą zawodową, która chce podwyżek płac. Zapowiadają, że jeśli rząd nie znajdzie pieniędzy na podwyżki, pójdą w ślady celników i zaczną brać zwolnienia lekarskie lub urlopy na żądanie. Czy do ogólnopolskiej akcji włączy się Urząd Skarbowy w Gorzowie?
Jak mówi Zdzisław Pietkiewicz przewodniczący związku zawodowego pracowników Urzędu Skarbowego i Izby Skarbowej w Gorzowie, na razie nie wiadomo dokładnie, jaką formę będzie miał protest, ale na pewno najbardziej odczują to sami podatnicy.
Skarbowcy domagają się 9-procentowych podwyżek płac, które obiecał im poprzedni rząd. Byłaby to suma około 245 zł na etat. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, jeśli pracownikom urzędów skarbowych nie uda się wyegzekwować obiecanych podwyżek, planują akcję protestacyjną w kwietniu.
Komentarze