Oflagowane przychodnie i szpitale, skrupulatnie wypełniana dokumentacja i wolniej jeżdżące karetki pogotowia tak wygląda pierwszy dzień włoskiego strajku ratowników medycznych. Protest najbardziej odczuwalny jest w Łodzi, w kolebce Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego.
A jak będzie w Gorzowie? Dyrektor Pogotowia Ratunkowego Andrzej Szmit uspokaja, że w naszym mieście do protestów nie dojdzie. Moi pracownicy w większości są zatrudnieni na podstawie umów cywilnoprawnych, a więc występują jako podmioty gospodarcze i w związku z tym do strajku przystąpić nie mogą. Poza tym z moich informacji wynika, że nie narzekają na swoje zarobki, a wiem to, bo o możliwość pracy w gorzowskim pogotowiu mam zapytania z całej Polski. Są więc zadowoleni mówi dyrektor.
Komentarze