W okolicy Nowin Wielkich doszło do zderzenia czterech pojazdów.
KPW Gorzów
20/10/2008 11:53
Za spowodowanie katastrofy w komunikacji odpowie kierowca forda eskorta, który w sobotę wieczorem doprowadził do karambolu w okolicy Nowin Wielkich. Po zderzeniu czterech samochodów, siedem osób trafiło do szpitala.
Przed godziną 19, na drodze wojewódzkiej nr 132, prowadzącej z Gorzowa przez Witnicę do Kostrzyna n/O, doszło do zderzenia czterech pojazdów. Na skrzyżowaniu przed miejscowością Nowiny Wielkie zatrzymał się jadący od strony Gorzowa ford fiesta. Jego kierowca miał zamiar zjechać w lewo. Miał włączony kierunkowskaz i skręcone koła. W tym momencie jego auto zostało uderzone w tył przez drugiego forda. Kierowca jadącego za fiestą białego eskorta najprawdopodobniej nie zauważył stojącego na środku skrzyżowania samochodu. Siła uderzenia zepchnęła uderzony pojazd na lewy pas. W tym też czasie, od strony Kostrzyna jechała ciężarowa Scania. Prowadzący TIR-a nie mógł wiele zrobić. Hamując, przodem samochodu uderzył w małego forda. Na skutek tego stracił panowanie i również zjechał na przeciwny pas. W trakcie tego manewru ponownie uderzył, tym razem w bok mazdy, która poruszała się za fordem escortem.
Droga W-132 została zablokowana. Przybyłe na miejsce służby ratownicze uwalniały z rozbitych samochodów uwięzione osoby. Karetki pogotowia z Gorzowa i z Kostrzyna przewiozły do gorzowskiego szpitala siedem rannych osób. W najcięższym stanie znajduje się kierowca mazdy, 44-letni mężczyzna doznał urazu mózgowego. Poważnie ranna została też 23-letnia pasażerka tego samochodu i jej półtoraroczny synek. W szpitalu znajduje się także żona kierowcy mazdy (druga z pasażerek tego samochodu) oraz dwoje pasażerów fiesty i pasażerka z eskorta.
Na miejscu zdarzenia policjanci z gorzowskiej KMP zorganizowali objazdy. Do północy na zablokowanym skrzyżowaniu prowadzone były czynności z udziałem prokuratora. Dokonano oględzin pojazdów, a służby techniczne usuwały wraki rozbitych samochodów.
Jak wynika z dotychczasowych ustaleń policji, przyczyną zderzenia było najprawdopodobniej niezachowanie ostrożności przez kierowcę forda eskorta. 67-letni mieszkaniec Gorzowa prawdopodobnie nie zauważył stojącego przed nim na skrzyżowaniu samochodu. Gdy się zorientował, na reakcję było już zbyt późno. Mężczyzna ze zdarzenia wyszedł bez poważniejszych obrażeń. Wykonane przez policjantów badanie potwierdziło, że zarówno on, jak i pozostali uczestnicy wypadku byli trzeźwi. Z uwagi na skalę wypadku, sprawca zdarzenia odpowie za nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu. Grozi mu za to do pięciu lat więzienia.
Komentarze