Regionalna Sekcja Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność zapowiada, że podejmie wszelkie działania w obronie przewodniczącego szpitalnej Solidarności - Andrzeja Andrzejczaka, a także innych zwolnionych pracowników gorzowskiego szpitala.
Osoby te były chronione prawnie i rozwiązanie z nimi umów było działaniem niezgodnym z prawem mówi wiceprzewodniczący Sekcji Regionalnego Sekretariatu Województwa Lubuskiego Ryszard Czekała.
"Nie jesteśmy pieniaczami, zależy nam tylko na tym, by ludzie, którzy pracują w gorzowskim szpitalu mogli spokojnie wykonywać swoje obowiązki" - dodaje wiceprzewodniczący Czekała.
Nieprawidłowości w gorzowskim szpitalu zdaniem wiceprzewodniczącego dotyczą zresztą nie tylko zwolnień pracowników. "Jest jeszcze kilka innych spraw jak brak odpisów na zakładowy fundusz socjalny, brak realizacji uzgodnień w sprawie zwolnień czy świadome próby wyeliminowania negocjatorów" - wylicza Ryszard Czekała.
Związkowcy chcą teraz rozmawiać z Zarządem Województwa w kwestii omówienia sytuacji służby zdrowia w województwie lubuskim, w tym ze szczególnym uwzględnieniem nieprawidłowości do jakich ma dochodzić w gorzowskiej lecznicy. Jeśli nie przyniosą one rezultatu, wówczas o nieprawidłowościach najprawdopodobniej powiadomiona zostanie prokuratura.
Komentarze